Jak zmienić swoje przekonania, by skuteczne promować się w pracy?

przekonania, jak zmienić przekonania, jak pracować z przekonaniami, kiedy przekonania nas blokują, jak sobie radzić z ograniczającymi przekonaniami, kiedy przekonania nas blokują, jak przekonania nas blokują, jak zmieniać negatywne przekonaniaMiewamy przekonania, które skutecznie blokują nas przed sukcesem

Czy zdarzyła Ci się sytuacja, gdy ominęło Cię coś fajnego tylko dlatego, że miałeś opory przed jakimś działaniem? Albo nawet podejmowałeś wyzwanie, ale jakoś tak Ci nie szło i w końcu dawałeś sobie spokój odkładając swoje marzenie na półkę?

To mogą być przeróżne sytuacje – i w życiu prywatnym i w pracy…

Może znowu nikt Cię nie zauważył przy awansie, chociaż dobrze wykonujesz swoją pracę? Zaraz, zaraz… ale czy Ty czasem nie jesteś osobą, która nie lubi skupiać się na promowaniu siebie i wciąż świetnie pracujesz ukrywając się „w cieniu”? A może wiesz, że to ważne, by dać się zauważyć, ale z nieznanych przyczyn cały czas kiepsko Ci idzie?

Oczywiście czasem coś nam nie wychodzi dlatego, że nie mamy wiedzy merytorycznej, jak to zrobić. Takie sytuacje są jednak stosunkowo łatwe do rozwiązania. Wystarczy zastanowić się, gdzie można zdobyć tę wiedzę i ją uzupełnić. Może to być bardziej lub mniej skomplikowane, ale jednak wiadomo, co robić.

Trudniej jest wtedy, gdy chcemy coś osiągnąć, ale przeszkodą na tej drodze są… nasze własne przekonania. Na przykład gdy chcę awansować, ale nie chcę się promować, bo nie lubię „robić szumu wokół siebie”.

W takiej sytuacji nasze przekonanie blokuje nas przed ważnym działaniem (promowaniem swojej osoby) na drodze do upragnionego celu (awans). Wtedy albo nie wykonujemy działań, które powodują nasz opór i żegnamy się z żalem z naszym celem, albo staramy się zrealizować cel w inny sposób (wybierając mniej efektywną i skuteczną, a za to bardziej czasochłonną drogę). Bywa też tak, że mimo niechęci, jednak zmuszamy się do podjęcia działań, ale robimy to wtedy zazwyczaj mało efektywnie. Głównie dlatego, że sami sabotujemy swoje działania. I nie ma w tym nic dziwnego. To naturalne, że człowiek nie chce działać przeciwko sobie.

Co to znaczy i jak w takim razie ułatwić sobie osiąganie naszych celów?

Sprawdź, czego bronisz

Warto wyłapać ten moment, gdy na drodze do realizacji ważnego dla nas celu czy marzenia pojawia się coś, przed czym czujemy opór. Po pierwsze warto upewnić się, czy cel na pewno jest tym, czego chcemy. Załóżmy, że tak jest, a jedynie jakiś element z drogi dojścia do niego nam nie odpowiada.

Można oczywiście po prostu nie robić tego, co nam nie pasuje. Jasne. Tylko gdy jest to istotny czynnik naszego sukcesu warto przyjrzeć się, o co dokładnie nam chodzi. Co tam się kryje? Wracając do przykładu: Co mi się nie podoba w „pochwaleniu się” swoją dobrze wykonywaną pracą?

Wiele osób skupia się głównie na dobrej pracy i nie lubi robić wokół siebie szumu. „Chwalenie się” wydaje im się pozbawione dobrego smaku. Niekiedy wręcz nie czują akceptacji dla takich działań. W takim przypadku trudno, by skutecznie zaczęli się promować. Wewnętrzny koszt takich działań byłby dla nich bardzo wysoki, a wyniki raczej słabe – a na pewno nie byłyby spektakularne (o ile ktoś w ogóle chciałby zacząć się „chwalić”).

Skoro wiemy już, że mamy przekonanie lub nawet przekonania, które w jakiś sposób nas ograniczają, to warto chwilę na nie popatrzeć. Co one mówią o mnie i moich wartościach? Czego tu bronię? Co jest dla mnie ważne?

Być może wysoko cenię skromność? Być może to, że jestem skromny jest częścią mojej tożsamości? Czy ktoś skromny będzie chciał się „chwalić”? No nie, bo wtedy przestaje być spójny. „Chwalenie się” byłoby działaniem wbrew ważnej wartości, czyli przeciwko sobie. A wartości bronimy zaciekle i konsekwentnie sabotujemy wszelkie działania, które mogą je naruszać.

Warto zajrzeć jeszcze głębiej. Może coś jeszcze ważniejszego kryje się pod skromnością? Co to jest? Co mi daje? Czemu jest dla mnie takie ważne?

Znajdź wartości, które możesz zrealizować

Znalezienie wartości, która jest zagrożona działaniem, które pomoże zrealizować nasz cel czy marzenie, to punkt krytyczny. Mając tę świadomość możemy sprawdzić, czy jesteśmy w stanie wykonać zadanie z zachowaniem tej wartości.

Wracając do przykładu. Jestem skromny więc chwalenie się do mnie nie pasuje. Jak inaczej mogę spojrzeć na stojące przede mną wyzwanie? Jakie tam mogę zrealizować ważne dla mnie wartości?

Ważny jest dla mnie rozwój i chciałbym awansować. By to się wydarzyło i bym miał więcej możliwości rozwoju, ludzie, którzy stwarzają takie możliwości, muszą o mnie wiedzieć i uważać, że warto we mnie inwestować i mnie rozwijać. Teraz może i mnie znają, ale niewiele o mnie mogą powiedzieć. Może ktoś kiedyś coś im o mnie wspomni, ale to jest mało efektywna ścieżka. Nie chcę tracić szans i biernie czekać. Chcę wziąć swój los w swoje ręce i znacząco zwiększyć swoje szanse. Zatem warto bym dał się zauważyć różnym osobom. (Zwracam uwagę, że nikt tu nie mówi już o „chwaleniu się”).

A co dla mnie oznacza „dać się zauważyć? Co to może oznaczać dla świata? Hmmm… Buduję w ten sposób swój autorytet (to dla mnie ważne), przejmuję inicjatywę i kształtuję swoją rzeczywistość (bardzo ważne), daję szansę innym nauczyć się czegoś ode mnie (o! to dla mnie jeszcze ważniejsze!), itd. – cokolwiek dla kogokolwiek to oznacza i jest ważne. Im bardziej istotne, tym lepiej. I – co równie ważne – w tym wszystkim nadal można pozostać skromnym człowiekiem. Skromnym i dodatkowo (!!) dzielącym się ze światem swoimi zasobami i zdolnościami.

I nagle okazuje się, że promowanie siebie w miejscu pracy może nie tylko doprowadzić nas do upragnionego celu, ale też realizować wiele ważnych dla nas wartości. Może stać się istotne samo w sobie. Nabiera innego sensu, np. jest przejawem dzielenia się z innymi tym, co mamy dobrego.

Potem pozostaje tylko zabrać się za opracowanie skutecznej strategii promowania siebie i… z przyjemnością ją zrealizować ?

W zgodzie ze sobą

Może się zdarzyć też tak, że zaglądając w siebie uznamy, że stojące przed nami działanie jest wbrew naszym wartościom i nie znajdujemy w nim wystarczająco dużo atutów, by je wykonać. I to też będzie OK. Świadome przyjrzenie się sytuacji powinno zmniejszyć napięcie i pozwolić z mniejszym żalem odpuścić dane działanie.

Opisany przykład jest oczywiście pewnym uproszczeniem. Na coachingu jest dużo łatwiej dogłębnie przyjrzeć się sobie, bo jest to żywa rozmowa i coach może podążać za klientem. Myślę jednak, że udało mi się pokazać strategię myślenia, która pomaga dostrzec inne perspektywy na rozmaite sytuacje, nie tylko te związane z promowaniem swojej osoby, ale dotyczące różnych obszarów życia i pracy. Perspektywy, które nam służą, a nie nas ograniczają. Perspektywy, których warto poszukiwać.

I tego Ci życzę! Byś potrafił przyglądać się sobie i znajdywać ścieżki, które wspierają Cię w byciu sobą, w byciu szczęśliwym i w odważnym sięganiu po to, co sobie wymarzysz.

 

A jakie Ty masz skuteczne strategie myślenia, które pomagają Ci iść do przodu, gdy czujesz opór i utykasz? A może stosujesz, jak ja, podejście, które opisałam? Jak Ci idzie? Zapraszam do wymiany opinii!

 

Jeśli zastanawiasz się, czemu warto promować się w pracy, zapraszam do przeczytania tekstu “Czy i jak promować siebie w pracy?”.