Co osłabia pracowników?

przewidywalność, przewidywalny kierownik, nieprzewidywalny kierownik, przewidywalne zachowanie kierownika, nieprzewidywalne zachowanie kierownika, nieprzewidywalne zachowanie

Czy przewidywalność szefa ma znaczenie?

Czy spotkałeś na swojej drodze nieprzewidywalnego kierownika zespołu? Zaskakiwanie może mieć różny charakter. Na przykład szef nieustannie zmienia strategię lub decyzje, a Ty musisz po raz kolejny całkowicie przeformułować swoją prezentację lub działania, żeby pasowały do jego kolejnego pomysłu. A może szedłeś rano do pracy i zastanawiałeś się w jakim będzie nastroju, bo od tego zależało, czy to będzie dobry czy zły dzień?

Zaobserwowałam, że przewidywalność przełożonego jest dla zespołu niezmiernie istotna. Merytorycznej spójności poświęcę osobny wpis. W tym zajmę się samym zachowaniem szefa i tworzeniem przez niego sprzyjającego środowiska pracy.

Wspomniałam już o wybuchowości kierownika. Zmienne nastroje przełożonego pochłaniają bardzo dużo zasobów jego podwładnych. Tracą oni energię na zgadywanie reakcji szefa na dany pomysł czy zdarzenie. Często obawiają się przedstawić jakiś kontrowersyjny pomysł lub dla świętego spokoju po prostu wolą tego nie robić. W ten sposób marnuje się potencjał pracowników. Zamiast wykorzystywać go do maksimum, uczyć się i rozwijać często ograniczają swoją aktywność do tego, co życzy sobie w danym momencie przełożony. Postępują asekurancko i ostrożnie, wolą się nie wychylać, aby „nie obudzić lwa” i tak wegetują.

Co innego jeśli przełożony jest opanowany, przewidywalny i potrafi zachować dystans wobec pojawiających się spraw i zdarzeń.  Bardzo pomaga w tym powstrzymanie się od oceny osoby (a tym bardziej od obwiniania jej), a koncentrowanie się na zadaniu czy problemie do rozwiązania. Jeśli podwładny wie, że rozmowa będzie merytoryczna, bez zbędnych emocji i nerwów, prawdopodobnie sam zachowa większy spokój i bystrość umysłu, dzięki czemu szybciej będzie można wspólnie znaleźć wyjście z sytuacji.

Znam szefów, którzy uważają, że co jakiś czas trzeba zestresować pracowników, żeby wiedzieli, „kto tu rządzi” i bardziej się starali. Osobiście wolę pracować bez niepotrzebnego napięcia i niepokoju. Uważam, że ludzie osiągają lepsze wyniki pracując bez lęku, a z chęci. Moim zdaniem pracownicy wykazują wtedy większe zaangażowanie, a ich umysły nie są blokowane przez obawy, co pozwala im wpadać na śmielsze pomysły. Atmosfera pracy jest wtedy o wiele bardziej konstruktywna i po prostu przyjemna. Ludzie czują się bezpiecznie, ich poczucie wartości nie jest co chwila zagrożone. Tym bardziej, jeśli przełożony słucha swoich ludzi oraz liczy się z nimi i ich zdaniem.

Nie znaczy to oczywiście, żeby nie wymagać od podwładnych i godzić się na przeciętność (piszę to na wszelki wypadek, gdyby komuś przyszła do głowy taka myśl 🙂 ). Wręcz przeciwnie. Przewidywalność, którą mam na myśli oznacza też, że szef stawia jasne oczekiwania i konsekwentnie wymaga wysokich standardów działania od zespołu. Ważna jest także spójność w tym, co myśli, mówi i robi. Jeśli wymaga dużo, to i od zespołu, i od siebie. Nie faworyzuje pracowników, traktuje wszystkich z jednakowym szacunkiem i troską, co nie oznacza, że z każdym pracuje tak samo (każdy jest inny i potrzebuje innego wsparcia, zobacz tekst „Co łączy dobrych kierowników?”). Czasem oznacza to również, że kierownik zdecyduje się kogoś zwolnić, jeśli rozmowy i plany naprawcze nie skutkują i osoba nie spełnia standardów – zarówno dotyczących osiąganych wyników jak i zachowania względem innych osób.

Jak widzisz w moim pojęciu przewidywalność nie oznacza, że pracownik ma pracę do emerytury. Oznacza natomiast, że wie, kiedy ryzykuje utratę pracy. Takie środowisko pozwala ludziom skupić się na pracy zamiast testować, jak obejść system. Zasady są jasne dla wszystkich. Każdy też wie kiedy i za co będzie doceniony.

Jeśli szef będzie ponadto stał za swoim zespołem i o niego walczył, to zaangażowanie pracowników dodatkowo wzrośnie. A kierownik ma wiele okazji, by zadbać o swoich ludzi: broniąc zespołu, gdy ktoś go zaatakuje, negocjując z HR-em drogie szkolenia dla swoich pracowników czy walcząc o budżet na ich podwyżki. Jeżeli pracownicy czują, że mogą liczyć na szefa, na ogół odwzajemniają się tym samym.

Moim zdaniem warto aby przełożony konsekwentnie kierował się takimi zasadami jak uczciwość, szczerość, sprawiedliwość, bezstronność, szacunek dla innych oraz otwartość – i takie podejście promował w swoim zespole. W ten sposób świadomie dba o tworzenie sprzyjającego środowiska pracy, w którym ludzie zaczynają sobie wzajemnie ufać (bez czego trudno mówić o prawdziwym zespole). Kiedy do tego szef jest jeszcze zdecydowany, a gdy trzeba to i stanowczy, ludzie wiedzą na czym stoją i jednocześnie są zachęcani do dawania z siebie maksimum swoich możliwości. A wszystko to odbywa się w przyjaznej atmosferze, dzięki czemu chce się rano iść do pracy – i szefowi, i jego podwładnym.

I na koniec, choć bez tego trudno stworzyć prawdziwie kreatywne środowisko pracy, warto być sobą. Udawanie kogoś innego szybko zostanie rozszyfrowane przez pracowników i nie pozwoli zbudować zaufania i porozumienia w zespole.

A co jeśli jako szef widzisz w sobie pewne niedoskonałości?

To znaczy, że jesteś człowiekiem 🙂 i że czas zacząć się zmieniać. Może to oznaczać, że warto byś popracował nad swoją wybuchowością lub zaczął zwracać uwagę na jakieś aspekty, które może do tej pory nie wydawały Ci się takie istotne. A może brakuje Ci wiary w siebie? Bez tego także czasem trudno o konsekwencję i przewidywalność, o której piszę. Podczas pracy nad sobą, aby było Ci łatwiej, możesz skorzystać z moich podpowiedzi „Jak skutecznie wprowadzać zmiany w życie, czyli nie poprzestawać na świetnych pomysłach” (dostępne przy zapisaniu się na newsletter).

Mam nadzieję, że uruchomiłam w Tobie wiele refleksji i przyjrzysz się sobie jako przełożonemu. Na co zwracasz uwagę jako szef? Jaki bywasz dla ludzi? Czego się od Ciebie uczą? Warto także ich zapytać o informację zwrotną, bo mogą inaczej niż Ty oceniać Twoje działania. I nie kończ na analizie, wprowadź w życie zmiany, które uznasz za ważne. Testuj i eksperymentuj, to wciąga 🙂 i rozwija. A informacja zwrotna od pracowników i wyniki zespołu pokażą Ci, czy zmierzasz w dobrą stronę.

A tymczasem zachęcam Cię do podzielenia się przemyśleniami w komentarzu do tego tekstu. Jeśli wolisz, zawsze możesz też napisać do mnie maila. Liczę na konstruktywną dyskusję!

 

Jak budować zmotywowany zespół?

Wskazówka nr 1: Jako szef bądź przewidywalny co do zasad Twojego postępowania

 

Zapraszam do przeczytania pozostałych wskazówek jak budować zmotywowany zespół. Wprowadzenie znajdziesz tutaj a kolejną wskazówkę tu. Zawsze też możesz szybko je wyszukać w spisie treści w górnym menu w kategorii PRACA > Jak budować zmotywowany zespół?