Co odróżnia specjalistę od kierownika?

Strategia – drugie imię kierownika

Doświadczenie nauczyło mnie, że dobry kandydat na kierownika reaguje otwartością na nowe obowiązki i zmiany (zobacz „Jaka postawa zbliża Cię do awansu?”), a wręcz sam ich szuka i odznacza się wysoką proaktywnością. Dobrze też gdy kandydat posiada umiejętności (a przynajmniej predyspozycje) do zarządzania ludźmi (zobacz „Czym kupić dział personalny podczas rekrutacji?”).

Innym ważnym elementem z wyższej półki jest postrzeganie dużego obrazka zamiast koncentrowanie się na małych wycinkach. Po tym bardzo łatwo można odróżnić specjalistę od dobrego kierownika. Specjalista patrzy (może patrzeć) raczej wyrywkowo i bardziej tu i teraz. Manager widzi dane zadanie czy cel w szerszym kontekście i dłuższej perspektywie czasowej. Myśli strategicznie.

Gdy specjalista otrzymuje zadanie, stara się je wykonać jak najlepiej. Może też dorzucić coś od siebie. Manager (czy osoba z podejściem kierownika) zadaje pytanie: po co to mamy zrobić? Nie tylko w kontekście danej chwili, ale przyszłości. Sprawdza, czy dane zadanie jest zgodne ze strategią firmy i działu. Co za tym idzie, jeśli nie widzi spójności, to o tym mówi zanim przystąpi do wykonywania zadania. Dyskutuje z przełożonym, by zrozumieć jego zamysł. Przedstawia swoje argumenty. Jest dla niego partnerem w rozmowie.

Zaprezentuję to na przykładzie, aby było łatwiej zrozumieć, co mam na myśli. Żeby nie wchodzić zbytnio w szczegóły techniczne, specyfikę działów, czy różne branże posłużę się przykładem, który mam nadzieję dla każdego będzie oczywisty.

Od ścięcia drzewa do kształtowania strategii firmy

Wyobraź sobie, że Twój przełożony wydaje Ci polecenie służbowe, abyś wyciął konkretne drzewo (zakładamy, że masz takie umiejętności😊). Co wtedy robisz?

Prawdopodobnie oglądasz drzewo i teren wokół drzewa, zastanawiasz się, na którą stronę najlepiej będzie je położyć, jakiej piły najlepiej użyć. Być może nawet proaktywnie stwierdzasz, że lepiej będzie je ścinać od góry w drzewołazach, by przewracając się nic nie uszkodziło. Wybierasz metodę, sprawdzasz narzędzia i ścinasz drzewo. Tak pewnie zrobiłby specjalista.

A co robi manager? Pyta szefa, w jakim celu ma ściąć to drzewo. Tu może dowiedzieć się różnych rzeczy: że jest chore i może zarazić inne, przeszkadza w budowie wiaty lub że zasłania słońce pięknym kwiatom, które rosną nieopodal. Wybierzmy ostatnią opcję. Jeśli drzewo „kradnie” światło kwiatom, można poszukać innych rozwiązań zamiast je wycinać. Np. jedynie podciąć niektóre gałęzie lub przesadzić kwiatki.

Ale kierownik nie patrzy tylko na ten wycinek, a na duży obrazek. Rozgląda się i widzi, że znajduje się w sadzie, w zakątku pełnym jabłoni, a na drzewie do ścięcia jest dużo soczystych jabłek. Kwiatki faktycznie ładne i zasadziła je żona szefa, ale to z jabłek utrzymuje się sad przełożonego, więc i on sam (i żona szefa😊).

To jeszcze nie koniec. Kierownik przygląda się jabłoniom i zastanawia się, jaka jest strategia firmy, w której pracuje. Skoro celem jest sprzedać jak najwięcej owoców w dobrej cenie, to nawet przycinanie gałęzi nie wydaje się dobrą opcją (mniej jabłek). Proponuje więc, że przesadzi kwiatki i weźmie na siebie przekonanie żony szefa, że to dobre rozwiązanie. Wkopując kwiatki dalej analizuje strategię firmy oraz działania konkurencji. Wpada na pomysł, że zgodnie z obecnymi trendami, im bardziej ekologiczne jabłka, tym droższe i jest na nie więcej klientów. Wraca do przełożonego i proponuje mu, by do celów gospodarstwa dodali produkowanie jak najbardziej zdrowych i ekologicznych owoców (nie tylko jabłek). Będzie to wymagało paru zmian i nakładu pracy teraz, ale zaprocentuje w dłuższej perspektywie.

I tak od ścięcia drzewa doszliśmy do kształtowania strategii firmy.

Z lotu ptaka

Każde zadanie jest umieszczone w konkretnym środowisku: wewnętrznym w firmie (strategia i cele firmy) i zewnętrznym (konkurencja, przepisy prawne, itp.). To, co może być dobre dla firmy na krótszą metę, niekoniecznie przyniesie jej korzyść w  perspektywie długoterminowej. Może nie każdy o tym myśli na co dzień, ale na koniec dnia każde zadanie czy projekt (nawet najmniejszy) służy strategii firmy lub nie. A jaki sens jest robić coś, co jej nie służy? Czasem istnieje jakiś cel poboczny, ale według mnie warto wtedy to wiedzieć i świadomie podjąć decyzję, czy warto to robić, czy nie.

Jeśli Twoja firma sprzedaje owoce, to czym byś się nie zajmował, to dobrze by Twoje działania wspierały ten cel (bezpośrednio lub pośrednio). W końcu dzięki sprzedaży tych owoców są pieniądze na utrzymanie firmy i na zapłacenie Twojego wynagrodzenia.

Jako specjalista aspirujący do roli kierownika, myśląc już teraz jak manager, czyli szukając dużego obrazka i strategii, masz szansę stać się wartościowym partnerem do dyskusji dla Twojego szefa. Patrz jak on – z lotu ptaka (a jeśli nie jest na tym etapie, to pokaż mu co traci😊). Dzięki temu Twój awans, gdy przyjdzie na niego czas, będzie wydawał się wielu osobom czymś zupełnie naturalnym.

 

A Ty szukasz dużego obrazka i strategii? Podziel się z swoim doświadczeniem i przykładami z życia.

 

Jak awansować w korporacji?

Wskazówka nr 5: Szukaj dużego obrazka, strategii

 

Zapraszam do przeczytania pozostałych wskazówek jak awansować w korporacji. Poprzednią wskazówkę znajdziesz tutaj a kolejną wskazówkę tu. Zawsze też możesz szybko je wyszukać w spisie treści w górnym menu w kategorii PRACA > Jak awansować w korporacji?